Jakie są nasze odczucia po śmierci Fethullah’a Gülen’a? Co faktycznie po sobie pozostawił? Jak moglibyśmy opisać i zrozumieć jego spuściznę? Czy on naprawdę przekazał nam w spadku rozpadające się imperium – jak jakąś wskazówkę? Albo powinniśmy mówić o wartym miliony dolarów domu, który okazuje się być kością niezgody pomiędzy różnymi odłamami i sektami? Niektórzy dziennikarze mówią o bardzo błotnistej i wątpliwej ścieżce. Inni konspiracyjnie wiążą jego imię z imieniem Prezydenta Turcji Erdogana, dojściem tego drugiego do władzy, jego politycznej ścieżki i ostatecznego zwrotu w ich wzajemnych relacjach, łącznie z nieudanym (lub udawanym) zamachem, co stało się świetnym usprawiedliwieniem dla umocnienia korzeni państwa głębokiego Erdogana i konsolidacji absolutystycznego reżimu pod płaszczykiem “demokracji”.
To, jak zdecydujemy odpowiedzieć na te pytania wiele mówi o naszym postrzeganiu Turcji, jej nieodległej historii, jej traum, jej dylematów i jej dramatów. I dla mnie, to co jest najbardziej interesujące w osobistej historii Gülen’a, to wielość jego przemian, jego zapierająca dech w piersiach wspinaczka od pozycji zwykłego niedocenianego, typowego mieszkańca tureckiej wsi w latach 40-tych XX w., do człowieka czcigodnego i podziwianego przez miliony ludzi na całym świecie. Jego metamorfoza od imama pojmanego za swoje poglądy w latach 60-tych XX w. w Turcji do osoby będącej inspiracją i sercem sieci przedsiebiorstw, szkół, uniwersytetów, organizacji pozarządowych, for dyskusyjnych i ośrodków pomocy, które zmieniły życie wielu osób w Afryce, Azji, Europie i Ameryce. Jak on zdołał to wszystko osiągnąć?
Czasownik “zdołać” ma oczywiście wiele wspólnego ze społecznymi, politycznymi i religijnymi zmianami w Turcji oraz z jej historią na przestrzeni ostatnich 50-ciu lat – historią nieznaną i/lub niezrozumianą przez wielu. I jeśli będziemy chcieli połączyć czasownik “zdołać” z wieloma konspiracyjnymi teoriami, będziemy musieli zaakceptować niemożność prawdziwego zrozumienia i poznania Turcji, jej mieszkańców, jej wiary i mentalności – ale też poglądów i pracy wielkich intelektualnych i religijnych przywódców, którzy swoją obecnością ukształtowali wieloaspektowy ruch społeczny, który wpłynął na życie milionów.
Ci, na których miały wpływ nauki Gülen’a; ci, którzy są blisko Hizmet, wolą postrzegać go jako “budowniczego mostów”. To bardzo interesujące określenie charakteryzujące człowieka, który rozpoczął swoją karierę w latach 60-tych XX w. jako imam w kosmopolitycznym Izmirze – jednym z głównych bastionów sekularystycznych kemalistów – przez opowiadanie o Bogu i wierze w mieście pełnym kafejek i zajazdów (to było bardzo innowacyjne w ówczesnej Turcji). Sprzeciwiając się sytuacji ślepego posłuszeństwa rządowi, który wykorzystywał islam do własnych celów, Gülen zapoczątkował pewien sposób wygłaszania emocjonalnych kazań, które poruszały prostych mieszkańców Anatolii. Określenie “budowniczy mostów” ma wiele wspólnego z przepaściami, które odcinają Anatolię od wybrzeża, mieszkańców wsi od mieszkańców miast, wierzących od sekularystów.
Ale to, co jest jeszcze bardziej interesujące w życiu i pracy Fethullah’a Gülen’a to to, że jego wysiłek, aby budować mosty pomiędzy różniącymi się ludźmi i ideami, zyskał w latach 90-tych XX w. zupełnie nieoczekiwany wymiar, który doprowadził do rozwinięcia ruchu Hizmet i do utworzenia setek ośrodków edukacji w centralnej Azji, Afryce i na Bliskim Wschodzie. I wszystkie te instytucje zaczynały od idei łączenia, gromadzenia, budowania mostów pomiędzy islamską moralnością a zachodnim racjonalizamem, pomiędzy wiarą a nauką. I sukces tego eksperymentu, gdzie tysiące młodych chłopców i dziewcząt na całym świecie jest kształconych w tych szkołach, trenowanych w ośrodkach i uniwersytetach, jest dowodem na to, że właśnie tak irodzaj edukacji jest potrzebny.
I po etapach: regionalnym, krajowym oraz miedzynarodowym, nadeszedł czwarty etap metamorfozy Gülen’a – światowy. I to na tym poziomie Gülen próbował zatrzeć widoczne różnice pomiędzy różnymi tradycjami religijnymi oraz zróżnicowanym podejściem do wiary. Kolejny raz zrodziła się potrzeba takiego właśnie podejścia. Gülen stał się pierwszym muzułmańskim przywódcą, który potępił 11 września, przemoc terrorystów w imię islamu, jak również wszelkie rodzaje religijnego ekstremizmu i radykalizmu. I był pierwszym, który zainicjował islamski program dialogu międzyreligijnego, ukazując ducha muzułmańskiego pacyfizmu, który w tamtym czasie tak bardzo potrzebował wsparcia.
Nie zamierzam rozprawiać nad kwestią szeroko dyskutowanych “relacji” Fethullah’a Gülen’a z Erdoganem. Można jendak zauważyć, że ten drugi, niedoceniany człowiek z Kasimpaşa, zdołał przewidzieć i wykorzystać luki w zachodnim modelu liberalizmu – wdrażając strategię przejęcia władzy i eliminacji wszystkich swoich oponentów.
Edukacja, przedsiębiorczość, demokracja, postęp, dialog, tolerancja, empatia – wszystkie te “zachodnie” określenia w wyniku działań Gülen’a zyskały wyraźną turecką i islamską aurę. I to jest dla mnie jego największy sukces, najbardziej zdumiewajacy benefit: że zdołał zmienic to co regionalne i lokalne w ogólnokrajowe, ogólnokrajowe w międzynarodowe, a miedzynarodowe w uniwersalne. I na ścieżce swojego życia słowu “zachodni” nadał barwy przyjaźni, tolerancji i otwartości na islam i jego tureckie odcienie.
Autor: Sotirios S. Livas: profesor – Uniwersytet Joński
Data publikacji na naszej stronie: 08.01.2026
Tłumaczenie na polski: Marzena Trafny
Tekst w wersji oryginalnej można przeczytać na stronie: https://politurco.com/fethullah-Gülen-a-man-of-many-dimensions.html